piątek, lutego 29, 2008

Taciturn devil

Po diabła mi wrażliwość
Aldona Borowicz


Jakże wtedy wirował mały wszechświat nad asfaltem
gdy posłannicy spod znaku niebieskiego krzyża
w niebyt odpalali wyhodowane przez siebie super warzywka

czasem z nudów grali w pajacyka przy kociej muzyce
(chyba nawet poe nie wymyśliłby takiej makabry)

a z chmur wypływało na wskroś przemoczone słońce
drgały małe planety i coraz mroczniejsze gwiazdy

i po diabła więc mi wrażliwość albo empatia
bo z moich uczuć przecież nic nie wynikło
prócz stęchłego smutku i usychającej trawy

żadna żarliwość drzewa ani dzikość gołębi

wciąż powtarzasz że noc tak chrapie we mnie
jakby w podziemnych wodach wrzał ciągły niepokój

może więc zamknę się w sześcianie milczenia
i będę tak trwać i czekać w obcym bólu
dotąd aż moje ciało okryje twardy pancerz

potem tryumfalnie pójdę w święte góry
tam wykrzyczę wszystkie wątrobiane żale
a wy tymczasem wybudujcie mi autostradę
prosto do piekła — — gładką i lśniącą
małym wszechświatem

2 komentarze:

niebla pisze...

Wrażliwość jest po to, by bolało. Kiedy zacznie boleć innych, znaczy że wrażliwości już nie ma

Lightnir pisze...

Kogoś zawsze będzie coś boleć...