niedziela, lipca 18, 2010

Toy disassembled

Mój zapał nad nową zabawką strasznie się ostudził po ostatnim miesiącu eksperymentowania. Oto kilka powodów dlaczego tak się stało:
  1. Urządzenie działa niestabilnie. Z reguły po kilku/kilkunastu minutach się zawiesza. Nie można wyłączyć przyciskiem power - pomaga tylko hard reset. Do przycisku reset trudno się dostać bez odpowiednio cienkiego kawałka druta lub wykałaczki...
  2. Ponieważ jest to Windows CE trzeba się nieźle naszukać, aż znajdzie się odpowiedni dla architektury program (archiwum cab). Jak się go już znajdzie to się okazuje, że brakuje bibliotek. Jak się znajdzie biblioteki to się okazuje, że są niewłaściwe...
  3. Większa część działających i potencjalnie użytecznych aplikacji działa zbyt wolno ze względu na brak odpowiedniej akceleracji grafiki. Do tej pory nie znalazłem odpowiedniego GAPI...
Nadmienię jeszcze, że netbook strasznie się grzeje w miejscu obok tylnego portu USB. Będąc w moich rodzinnych stronach postanowiłem zbadać sprawę i rozebrać sprzęt. Pełna fotodokumentacja jest dostępna tutaj. Jak się okazało grzeje się moduł wifi. Co prawda o jego wyłączeniu netbook przestaje się grzać, ale i tak po jakimś czasie się zawiesza. Przy okazji rozkręcania dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy. Jedną z nich to fakt, że netbook miał fabrycznie uszkodzony lewy głośnik. Wygląda to tak jakby kropla lutu spaliła membranę głośnika. Tja, Made in China ]:| Sam teraz nie wiem co by można było sensownego z tą zabawką zrobić. Ktoś ma jakieś sugestie?

4 komentarze:

atomowy Łukasz pisze...

Pamiętam jak rozmawialiśmy o Linuksie. Mówiłeś, że się nie da... A wersja netbook edition? Ubuntu na przykład takowe ma, zresztą inne dystrybucje na pewno też... Może to jest rozwiązanie?

Lightnir pisze...

Tutaj głównym problemem jest platforma. Ubuntu Netbook Edition został stworzony na netbooki oparte o procesory Intel Atom, czyli to po prostu architektura x86. Niewiele się to różni od zwykłego peceta jeśli chodzi o kernel. Ten netbook jest oparty o procesor ARM - bliżej mu do komórki (mój SE k550 ma też procesor ARM 220 MHz) niż do peceta. Prędzej na tej platformie pociągnęłaby jakaś dedykowana na architekturę ARM dystrybucja Linuksa np. Ångström lub inny SO np. Android. Problem w tym, że Chińczycy nie udostępniają osobą prywatnym dokumentacji procesora(Anyka), więc rozwój programów nawet dla WinCE jest ograniczony.

zeroekran pisze...

Wg mnie to nic sensownego z nim nie da się zrobić. Jak sam piszesz sprzęt się zawiesza, myślę że szkoda czasu i energii na tak egzotyczną platformę w dodatku nie działającą jak należy. Gdyby sprzęt był popularny byłoby wiadomo czy to jest powszechna usterka, czy cecha pojedynczego egzemplarza.

pawelg pisze...

Panie "Lajneer"!

Wg, mnie to można tam zainstalować linuxa przystosowanego pod architekture ARM (co pewnie miał na myśli "atomowy Woo$"). Widziałem kiedyś nawet pełną listę Linuxów do obsługi ARMa, a wśród nich nawet Twój ubielony Arch Linux - oczywiście wersja Mobile.

Pz,
Pawel

PS. http://en.wikipedia.org/wiki/ARM_architecture#Linux