A: 1040.
D: Ida Lotaryńska.
L: ?
A: Ida Lotaryńska, księżniczka lotaryńska, nota bene błogosławiona, żona hrabiego Boulogne.
L: ?
D: Uczyliśmy się spektroskopii i żeby zapamiętać pasmo rozciągające C-O dla bezwodników sprawdziliśmy na Wikipedii kto się urodził w 1040r.
A: Na egzaminie nam to się średio przydało, ale przynajmniej się nauczyliśmy trochę historii.
wtorek, lipca 28, 2009
Ida of Lorraine
Z cyklu: "Rozmowy szalonych naukowców podczas piwa".
środa, lipca 01, 2009
Bait
Przetrzemy trochę ten kurz. Te pajęczyny też. O proszę! Od razu lepiej. No to teraz znów mogę przez parę tygodni tutaj nic nie pisać... ]:)
Prawdę powiedziawszy to ostatnio nie pisałem, bo nie miałem na czym. Laptop mi świrował, więc zaniosłem go do serwisu. Jak się okazało dysk umierał śmiercią naturalną, a grafika po kilku godzinach użytkowania też wykazywała pewne anomalie (monitor urządzał sobie małe techno party). Tak czy inaczej po raz kolejny pracuję na innym laptopie. Tym razem jest to Philips X58 i mam nadzieję, że mi posłuży dłużej niż poprzedni acerek. Ta maszyna nie ma niestety wbudowanej kamerki internetowej ani irdy, ale za to ma bluetooth i co dla mnie było najważniejsze - kartę graficzną nVidii. Jak każdy sprzedawany laptop także i ten miał preinstalowaną Vistę. Postanowiłem sobie ten system zatrzymać i się przekonać na własnej skórze dlaczego tak dużo ludzi na niego narzeka. Wiem, że to dziwnie zabrzmi tym bardziej, że za niedługo ukaże się Windows 7, ale nigdy osobiście jeszcze nie pracowałem na Viście. W tym momencie moja informatyczna ciekawość zwyciężyła nad "linuksowym wypaczeniem". Ale nie był bym sobą, gdybym nie postawił na tej maszynie mojego ulubionego Linuksa. W tej chwili zamiennie używam środowiska KDEmod3 i KDEmod4 bawiąc się wszystkimi wodotryskami jakie można włączyć dzięki akceleracji 3D. I to mnie sprowadza do tematu notki. Szperając trochę po sieci natrafiłem na dość ciekawy filmik:
Jak widać ludzie niewiele się różnią od ryb. Wystarczy odpowiedni haczyk i przynęta, a rybki biorą. Wystarczy pokazać trochę efektów 3D i ludzie są zachwyceni systemem. Tak było z areo w Viście. Tak jest z plazmą w KDE4 i tak będzie w Windows 7. A o iPhone nawet nie wspomnę.
Prawdę powiedziawszy to ostatnio nie pisałem, bo nie miałem na czym. Laptop mi świrował, więc zaniosłem go do serwisu. Jak się okazało dysk umierał śmiercią naturalną, a grafika po kilku godzinach użytkowania też wykazywała pewne anomalie (monitor urządzał sobie małe techno party). Tak czy inaczej po raz kolejny pracuję na innym laptopie. Tym razem jest to Philips X58 i mam nadzieję, że mi posłuży dłużej niż poprzedni acerek. Ta maszyna nie ma niestety wbudowanej kamerki internetowej ani irdy, ale za to ma bluetooth i co dla mnie było najważniejsze - kartę graficzną nVidii. Jak każdy sprzedawany laptop także i ten miał preinstalowaną Vistę. Postanowiłem sobie ten system zatrzymać i się przekonać na własnej skórze dlaczego tak dużo ludzi na niego narzeka. Wiem, że to dziwnie zabrzmi tym bardziej, że za niedługo ukaże się Windows 7, ale nigdy osobiście jeszcze nie pracowałem na Viście. W tym momencie moja informatyczna ciekawość zwyciężyła nad "linuksowym wypaczeniem". Ale nie był bym sobą, gdybym nie postawił na tej maszynie mojego ulubionego Linuksa. W tej chwili zamiennie używam środowiska KDEmod3 i KDEmod4 bawiąc się wszystkimi wodotryskami jakie można włączyć dzięki akceleracji 3D. I to mnie sprowadza do tematu notki. Szperając trochę po sieci natrafiłem na dość ciekawy filmik:
Jak widać ludzie niewiele się różnią od ryb. Wystarczy odpowiedni haczyk i przynęta, a rybki biorą. Wystarczy pokazać trochę efektów 3D i ludzie są zachwyceni systemem. Tak było z areo w Viście. Tak jest z plazmą w KDE4 i tak będzie w Windows 7. A o iPhone nawet nie wspomnę.
wtorek, czerwca 09, 2009
Catalyst on Archlinux
Recently I bought myself a laptop - Acer Aspire 5670 - with a ATI Radeon Mobility x1400 graphic card. Although the open-source drivers radeon and radeonhd worked I was still unsatisfied with their performance. So I had to go the long, stony road of installing ATI's proprietary Catalyst driver. Why long and stony? Because ATI dropped support for my graphic card (I think since Catalyst 9.4). As a long-time NVIDIA user on a Linux box I was used to that regardless if it was an old GeForce 3 or an GeForce 9600 GSO that I'm currently using on my pc the drivers worked perfectly. All that TV-out, cloning, TwinView etc. worked on the fly. On this laptop however, everything xorg & drivers related that you could possibly imagine to go wrong, went wrong since the beginning. But finally I managed to make everything to work as I wanted. Here's how I did it.
I encountered two major problems so I had to ask myself:
Those really big fonts are actually icon labels. And yes, that thing that takes more then the half of the panel is the clock. Well, actually it's only 1/8 of the clock... I experienced this with both the proprietary and the open-source drivers. To fix this I followed the ArchWiki entry on Xorg. First I modified /etc/X11/xinit/xserverrc so it now looks so:
- How do I fix the wrong DPI settings?
- How do I install a working for my card catalyst driver?
Those really big fonts are actually icon labels. And yes, that thing that takes more then the half of the panel is the clock. Well, actually it's only 1/8 of the clock... I experienced this with both the proprietary and the open-source drivers. To fix this I followed the ArchWiki entry on Xorg. First I modified /etc/X11/xinit/xserverrc so it now looks so:
exec /usr/bin/X -nolisten tcp -dpi 96
This didn't help. After adding this two entries to xorg.conf
Section "Device"
Identifier "Card1"
...
Option "NoDDC" "true"
...
EndSection
Section "Monitor"
Identifier "Monitor0"
...
DisplaySize 336 210 # 96 DPI @ 1280x800
...
EndSection and restarting X my desktop finally looked normal again.
Now for the difficult part - installation of catalyst. There are two packages in the AUR I've downloaded - catalyst-old and catalyst-utils-old. The problem is they depend on xorg-server-1.5, but currently there is a newer version, xorg-server-1.6, in the repositories. I tried to figure out how to downgrade when I stumbled on the Project ARM site. ARM stands for Arch Rollback Machine. It's a mirror that syncs every day with other mirrors but keeps the old packages so a rollback can be made very easy. Package snapshots are ordered by date. I wanted to revert my xorg packages to the state of this years April's Fools Day and because xorg packages are in the extra repo all I had to do was make some temporary changes in /etc/pacman.conf.
#[extra]
# Add your preferred servers here, they will be used first
#Include = /etc/pacman.d/mirrorlist
[extra::2009-4-1]
Server = http://arm.kh.nu/$repo/os/i686/
After that I had to remove the xorg-server package
# pacman -Rd xorg-server
and synchronize with the new mirror
# pacman -Sy xorg-server xf86-input-keyboard xf86-input-mouse xf86-video-v4l
After that I restored the original pacman.conf file and added xorg-server to the list of ignored packages
# Pacman won't upgrade packages listed in IgnorePkg and members of IgnoreGroup
IgnorePkg = xorg-server libgl
IgnoreGroup = xorg
Then I builded the two packages from AUR and was almost ready to go. Just a quick new Device section entry in /etc/X11/xorg.conf
Section "Device"
Identifier "Card0"
Driver "radeonhd"
VendorName "All"
BoardName "All"
EndSection
Section "Device"
Identifier "Card1"
Driver "fglrx"
VendorName "ATI Technologies Inc"
BoardName "Radeon Mobility X1400"
BusID "PCI:1:0:0"
Option "NoDDC" "true"
Option "Centermode" "off"
Option "VideoOverlay" "on"
Option "OpenGLOverlay" "off"
Option "OverlayOnCRTC2" "0"
Option "PseudoColorVisuals" "off"
Option "UseFastTLS" "off"
EndSection
Section "Screen"
Identifier "Screen0"
Device "Card1"
...
EndSection
With all that trouble with the drivers I decided to have two Device sections - one for the proprietary and one for the open-source driver - just in case something goes wrong again. Ok, here is a summary of the performance of those 3 drivers:
radeon (xf86-video-ati)
[lightnir@chochlik2 ~]$ glxgears
Xlib: extension "Generic Event Extension" missing on display ":0.0".
Xlib: extension "Generic Event Extension" missing on display ":0.0".
3990 frames in 5.0 seconds = 797.868 FPS
4216 frames in 5.0 seconds = 843.131 FPS
4220 frames in 5.0 seconds = 843.895 FPS
4437 frames in 5.0 seconds = 887.220 FPS
4117 frames in 5.0 seconds = 823.276 FPS
4162 frames in 5.0 seconds = 832.351 FPS
radeonhd (xf86-video-radeonhd)
[lightnir@chochlik2 ~]$ glxgears
Xlib: extension "Generic Event Extension" missing on display ":0.0".
493 frames in 5.0 seconds = 98.524 FPS
567 frames in 5.0 seconds = 113.289 FPS
564 frames in 5.0 seconds = 112.653 FPS
561 frames in 5.0 seconds = 112.165 FPS
567 frames in 5.0 seconds = 113.364 FPS
566 frames in 5.0 seconds = 113.013 FPS
583 frames in 5.0 seconds = 116.580 FPS
564 frames in 5.0 seconds = 112.645 FPS
fglrx (catalyst-old)
[lightnir@chochlik2 ~]$ glxgears
Xlib: extension "Generic Event Extension" missing on display ":0.0".
Xlib: extension "Generic Event Extension" missing on display ":0.0".
Xlib: extension "Generic Event Extension" missing on display ":0.0".
Xlib: extension "Generic Event Extension" missing on display ":0.0".
Xlib: extension "Generic Event Extension" missing on display ":0.0".
Xlib: extension "Generic Event Extension" missing on display ":0.0".
Xlib: extension "Generic Event Extension" missing on display ":0.0".
Running synchronized to the vertical refresh. The frame rate should be
approximately 1/1103892 the monitor refresh rate.
5782 frames in 5.0 seconds = 1155.215 FPS
5648 frames in 5.0 seconds = 1129.482 FPS
5983 frames in 5.0 seconds = 1196.399 FPS
6010 frames in 5.0 seconds = 1201.413 FPS
6024 frames in 5.0 seconds = 1204.585 FPS
5910 frames in 5.0 seconds = 1181.958 FPS
I also tested the catalyst driver performance with Neverwinter Nights Diamond Edition running in wine. The frame rate was about 25 FPS with full-screen and all graphic options set to max.
piątek, czerwca 05, 2009
one... two... three
Trójka to w wielu kulturach liczba magiczna. Jest liczbą pierwszą, liczbą Fibonacciego, liczbą Fermata oraz liczbą Mersenne'a. Przez wielu starożytnych filozofów poczytywana była za doskonałą. Pitagorejczycy wierzyli w istnienie trzech światów - Niższego, Wyższego, Najwyższego, a uczniowie Sokratesa i Platona wyznawali trzy wielkie zasady: Materię, Ideę, Boga. W wielu religiach bóstwa były związane z tą liczbą: Trójca Święta, Trimurti, 3 Mojry/Parki, Hekate itd. Żyjemy w przestrzeni trójwymiarowej. Atomy są zbudowane z trzech cząstek elementarnych. Możemy tak sobie wyliczać bez końca przykłady na obecność trójki w wszechświecie. Ja jednak skończę na przykładzie powiedzenia "do trzech razy sztuka". Czemu? Ano temu, że tyle razy w ubiegłym tygodniu instalowałem Linuksa na tym laptopie. Zrządzenie losu? Złośliwość rzeczy martwych? Błąd ludzki? Ja bym powiedział, że kombinacja wszystkich tych czynników. Przede wszystkim problemy zaczęły się od tego, że chciałem mieć Windowsa i Linuksa. Instalację Windows XP argumentowałem tak:
- tworząc strony internetowe muszę też sprawdzić jak wyglądają na takich gównianych przeglądarkach jak Internet Explorer 6
- mam słabość do Diablo 2 oraz Neverwinter Nights
# dd if=/dev/zero of=/dev/sda bs=512 count=1
niszcząc sobie pieczołowicie skonfigurowanego pingwina tylko po to by przekonać się, że ten durny system po instalacji nie ma nawet sterowników do karty sieciowej. Wszystkie sterowniki musiałem pobrać na pingwinku. To właśnie w nim lubię - może nie być trybu graficznego, dźwięk może nie działać, pendrive'y mogą nie być montowane automatycznie, ale na działającym terminalu i sterownikach do kart ethernetowych można zawsze polegać. Co prawda jest to dość wyboista droga, ale jest ona do przejścia. W każdym razie teraz mam już oba działające systemy. Tak podsumowując. Dowiedziałem się na własnej skórze, dlaczego w przypadku dual-bootu należy instalować systemy poczynając od Windowsa, a kończąc na Linuksie. Szkoda po prostu nerwów i czasu.
sobota, maja 30, 2009
Chochlik2
Mam takie wrażenie, że trochę tego bloga ostatnio zaniedbuję, więc postaram się to w najbliższym czasie nieco nadrobić. Tym bardziej, że teraz mam już na czym pracować. Jak już tytuł wskazuje kupiłem sobie nowy laptop(no dobrze, nie całkiem nowy, ale w bardzo dobrym stanie) po tym jak mój poprzedni (chochlik) odmówił współpracy. Ponieważ domyślnie miałem zamiar postawić na nim Linuksa szukałem sobie sprzętu właśnie pod ten system. Ja tam wyznaję wojskową zasadę "adoptuj, adaptuj i ulepszaj" jeśli chodzi o maszyny na których pracuję, więc aż tak wybredny nie jestem. Kupując nową maszynę miałem jednak jeden warunek - karta graficzna ma być z nvidii. Z pośród tych modeli które mnie interesowały był naprawdę piękny Fujitsu z silną nvidią. Ale pech chciał, że podczas pokazu w serwisie po lekkim podładowaniu baterii i wyciągnięciu zasilania maszyna padła. Jak się okazało chyba uszkodziła się karta graficzna. Cóż za ironia, nieprawdaż? Po długim namyśle zdecydowałem się na model Acer Aspire 5670.
Plusy:
- moduł bluetooth
- moduł wifi
- czytnik kart SD/MMC
- irda
- kamerka internetowa
- szeroki ekran
Minusy:
- karta graficzna z ATI
- drobne pęknięcia obudowy
- obudowa się grzeje co czuć na nadgarstkach podczas pisania
Karta Intela albo karta ATI? Hmm... To lepiej ATI - jest mniej problematyczne.Teraz się z tego śmieję, bo jak się okazało postawienie gui na tej karcie pod Archlinuksem okazało się niezwykle problematyczne. Czemu? Po załadowaniu sterownika wartości dpi dla xorga duuużo różniły się od wartości jaką chciałem tj. 96. Ujmę to tak - widziałem już wiele rzeczy na komputerze, ale pierwszy raz menu podręczne, które zajmuje cały ekran z czcionką wielkości dużego palca u stopy... Zajęło mi to trochę czasu, ale już to działa w takim stopniu, że mogę pracować, chociaż jeszcze nie jestem jeszcze zadowolony z akceleracji. W każdym razie zanosi się na to, że trochę tu nowych wpisów wrzucę z moich zmagań z konfiguracją tej maszyny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)